Zastanawiałem się, czemu to akurat EUkomisja rolnictwa i rybołówstwa zajmowała się ACTA. Wietrzyłem w tym nawet jakiś spisek...
Z pomocą przyszedł jeden z blogerów naprowadzając mnie, że to była jednak właściwa (w rozumieniu UEuropejskim) instytucja. Przeciez obszarem zainteresowań komisji "rybołówstwa" są właśnie sieci i łapanie w nie ryb. Skoro internet jest największą na całym bożym świecie siecią - to właśnie ten ogran musiał się tym zająć.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)