Art. 32. (konstytucji mowi)
- Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.
- Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.
Jeżeli więc jesteśmy równi wobec prawa to czemu panstwo, w swietle ACTA, chroni bardziej mp3 pana Holdysa niz moj rower w piwnicy albo samochód na parkingu?
Jeśli ja sciągnę sobie kawałek Perfectu (nie sciągnę - nie lubię) to będą tu miały zastosowanie przepisy ACTA a jak Hołdys gwizdnie mój rower to nie będą?
To na tym polega ta równość wobec prawa?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)