Byłem przez niemal 10 lat dyżurnym ruchu ale było to 12 lat temu więc mogło się pozmieniać.
Jeśli dziennikarze chcą się czegoś dowiedzieć to powinni dotrzeć do "dzienników ruchu" (noemnklatura kolejowa R-146) posterunków ruchu http://www.transportszynowy.pl/kolpblsblprow.php#dz z posterunku następczego Grodzisk Mazowiecki i Kraków Główny http://pl.wikipedia.org/wiki/Linia_kolejowa_nr_64.
W tym dokumencie zapisuje się wszystko co jest związane z prowadzeniem ruchu. Zapisują go dyżurni ruchu posterunków. Każdą swoją decyzję dotyczącą ruchu z podaniem minuty. Trzeba porównać te dwie książki (dzienniki) i tam będzie odpowiedź kto kłamie.
Decyzja o tym, ze jeden pociągów poruszał się po torze "niewłaściwym" [czyli inaczej niz normalnie - po torze lewym na linii dwutorowej - nie jest to nic nadzwyczajnego ale nie jest to normalne prowadzenie ruchu] powinna być odnotowana w "dzienniku telefonicznym" ( R-138 -nomenklatura PKP). Chociaz niekoniecznie. Wszystko bedzie w R-146.
Dziennikarze mogą te dane odczytac bo nie sa zastrzezone.
Zamiast pitolić o "czolgu" ktory będzie "czołgał" wagony weźcie się do pracy.
Wystarczy porównać zapisy w R-146...
Nie trzeba przepytywac maszynistow bo oni i tak nic nie beda wiedzieli. Jak im zwrotnice przestawili - tak pojechali. To nie samochod, ze masz kierownice. Gdzie ma jechac pociag decyduje dyżurny ruchu i nikt inny!
Jest jeszcze jeden dokument, którego trzeba szukać. [Osassuna mi przypomniała]. Jest tekie stanowisko jak "Dyspozytor odcinkowy" na PKP. On prowadzi wykres ruchu na takiej "karcie" -planszy- tam też są dane dotyczące ruchu. Taki człowiek nie zajmuje się problemami stacji ale tylko samym przewozem, przemieszczaniem pociągów. Też odnotowuje czasy przejazdów ale raczej "ogólnie" ale można to badać w kontekscie dzienników ruchu.
Dla dyżurnego ruchu prowadzenie dziennika ruchu to jest niezła lamigłówka. Są tam rubryki minutowe ale niektóre czynności wykonuje się szybciej niż w minutę ale trzeba "trzymać" minutowy zapis - mimo, że to nie jest formalnie prawda. (chociaż ogólnie jest to jakaś tam prawda) ale gdy przyjedzie "kontrol" i się te minuty nie zgadzają to jest po premii...Minuty muszą grać i nie raz za to dostałem po premii.... Jednak nie doszukiwałbym się tu jakiegoś przekrętu. Chociaż....
Osassuna pisze o prokuratorze. Moim zdaniem prokurator nie ma zielonego pojęcia o tego typu zapisach -bo i skąd?
Przesłucha maszynistów, dyżurni (ruchu) będą trzeźwi - i to mu wystarczy. Żadnych dzienników ruchu nawet nie obejrzy...


Komentarze
Pokaż komentarze (5)