Nad moim biurkiem wisi tekst. W oryginale przypisuje się go Janowi XXIII, a ma on tytuł Dekalog codzienności. Ja mam wersję dla uzależnionych, którą nazywa się Oaza Spokoju. Przywiozłem tę kartkę jeszcze ze Stanomina, w którym to miasteczku/wiosce mieści się ośrodek, w którym przeżywałem swoją terapię.
Z tego tekstu zresztą wziąłem nazwę tego bloga. A tekst, zaczynający się od słów: "Właśnie dzisiaj" jest dla mnie znamienny i niezmiennie ważny. Przede wszystkim dlatego, że zawiera mój plan na teraz, dziś, ten dzień. Jest to plan na tyle uniwersalny, że mogę zrobić to każdego dnia.
Najważniejszym dla mnie fragmentem jest jednak jest: "Dokonam co najmniej dwu rzeczy, na które zwykle nie mam ochoty." Nie jest sztuką korzystać z życia, gdy wszystko idzie gładko. Sztuką jest cieszyć się z uśmiechu Żony, gdy zauważy, że umyłem naczynia. A jeszcze większą - cieszyć się, że to zrobiłem, nawet gdy nie zauważyła.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)