Poszedłem kiedyś na mityng DDA. Potrzepał mną tak, że później jeszcze przez 2 tygodnie chodziłem do tyłu. Za namową terapeutki nie poszedłem więcej, dobrze zrobiłem, bo wtedy potrzebowałem mityngów AA. Z tamtego mityngu pamiętam jednak swojego przeróbkę Modlitwy o pogodę ducha:
Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym, kogo nie mogę zmienić,
Odwagi, abym zmieniał tego, kogo mogę zmienić
I mądrości, bym zrozumiał, że tym kimś jestem ja.
Często przypominam sobie tę modlitwę, szczególnie wtedy, gdy nie podoba mi się czyjeś zachowanie. Gdy upominam moich Synów, choć staram się zwykle prosić.
Zauważyłem jednak, że jeśli chcę, aby coś zaczęli albo przestali robić, powinienem im to pokazać. Zacząć od siebie. Być przykładem. I wcale nie jest łatwo wymagać od siebie, dużo prościej jest wymagać od innych.


Komentarze
Pokaż komentarze