Zapomniałem dziś wziąć książeczkę, notka być powinna, jak mityng. Kilka dni temu pisałem, że z trzeźwości trzeba korzystać i tak też ja pomyślałem. Stąd i ja korzystam, w pięknym hotelu w Beskidach. Wygrzawszy się w jacuzzi usiadłem sobie na fotelu i spojrzałem w okno, na ten widok. Pomyślałem wtedy, że piękny jest świat i poczułem wdzięczność, że w całym wszechświecie właśnie w to miejsce trafiłem i mogłem pomyśleć, jak wspaniale Bóg, Jakkolwiek Go Pojmuję, urządził to wszystko.
Pojechaliśmy też do sklepu. Tam spotkałem dziewczynę, która zbierała na elektryczny wózek inwalidzki. Zrobiło mi się przykro, że nie mam przy sobie fizycznych pieniędzy, zwykle płacę kartą. Moja Żona miała jednak coś w portfelu, więc mogłem się choć trochę dołożyć do cudownej idei. Wrzuciłem to, a dziewczyna podziękowała mi z cudownym, ślicznym uśmiechem.
Pomyślałem wtedy, że właśnie tak w moim życiu pojawia się Bóg, Jakkolwiek Go Pojmuję. I właśnie tak do mnie mówi. Gdzieś pomiędzy beskidzkimi szczytami i wszędzie indziej.
Dziękuję Ci, Boże za ten wspaniały dzień.


Komentarze
Pokaż komentarze