W pewnym momencie terapii pogłębionej zacząłem się zastanawiać, czy czasem nie za dużo, czy warto jeszcze. Czułem zniechęcenie, bo z powodów zdrowotnych musiałem przerwać udział w grupie terapeutycznej.
Programu „nie zrobiłem” do dziś.
Nie czuję takiej potrzeby właśnie dlatego, że przeszedłem to i kolejne doświadczenia. Grupa terapeutyczna, choć raz w tygodniu, kosztuje naprawdę wiele emocji i bardzo wiąże z sobą uczestników. Jest to również malutki świat, w którym pod okiem doświadczonych terapeutów można przećwiczyć różne zachowania, obserwować zachowania swoje i innych. Pojawiają się konflikty i przyjaźnie.
Grupa nauczyła mnie również, że trzeba czasem pogodzić się ze stratą. Pożegnać. Zamknąć etap.
Dziś w sklepie zobaczyłem puszkę „Przeboju chwmielowego”, 0%. A jednak puszki nie tknąłem. Pożegnałem ten etap.


Komentarze
Pokaż komentarze