Krok 2 swego czasu brzmiał: Uwierzyliśmy, że Siła większa od nas samych może przywrócić nam zdrowie. W nowym wydaniu Wielkiej Księgi ostatnie słowo zostało przetłumaczone jako „zdrowy rozsądek”.
Myślę, że jest w tym coś głębokiego, w końcu 12 kroków zostało wymyślone w latach 30-40 poprzedniego wieku. I mimo faktu, że ani Bill W., ani doktor Bob nie byli psychoterapeutami, czuli, że istnieje głęboki związek pomiędzy właśnie zachowaniem zdrowego rozsądku, a zdrowieniem.
Nie jest łatwo spojrzeć z boku na siebie, gdy nie idzie lub idzie jak po grudzie, same przeszkody i trudności. Jeszcze trudniej jest spojrzeć na siebie z boku, gdy dzieje się dobrze, wszystko się układa, a świat wygląda przepięknie. Przebić się ze zdrowym rozsądkiem przez czarne lub różowe okulary.
Dlatego dla zdrowienia (sanity) jest bardzo potrzebna pogoda ducha (serenity)…


Komentarze
Pokaż komentarze