Podczas zajęć grupy terapeutycznej rzuciłem kiedyś, że wg mnie mój kuzyn jest alkoholikiem.
Diagnozę niech pan zostawi specjalistom - przerwała mi terapeutka.
Właściwie jednak takie ocenianie, szufladkowanie i pycha, że jestem specjalistą w tym temacie, bo jestem alkoholikiem, została mi na jeszcze jakiś czas.
Teraz, gdy rozmowa przechodzi w tę stronę, zamiast tłumaczyć co ja robiłem i dopytywać, co kto robi - kieruję do specjalisty. Mam zresztą taką specjalistkę w domu i to w dużej mierze dzięki niej moje myślenie się wyprostowało. Dlaczego? Bo jednym z objawów nadużywania alkoholu jest zaczerwienienie twarzy, jednak czerwona twarz wcale nie musi świadczyć o nadużywaniu alkoholu, a może po prostu być objawem nadciśnienia.
Zawsze też mówię zainteresowanym o mityngach AA. Zapraszam na mityng otwarty, jeśli ktoś ma opory. Wnioski pozostawiam zainteresowanym.


Komentarze
Pokaż komentarze