Nigdy nie miałem problemu z mówieniem „kocham Cię”. Niestety, nadużywałem tego wyrażenia bardzo długo, właściwie każde moje najmniejsze zauroczenie nazywając miłością.
Teraz jest inaczej.
Przede wszystkim odróżniam miłość od pożądania. Umiem też okazać ją inaczej, niż tylko mówiąc Żonie, że ją kocham. Odkryłem też różne rodzaje miłości i nie wstydzę się powiedzieć moim Synom o tym, że ich kocham.
Nie zdecydowałem się jeszcze powiedzieć tego Bratu, aczkolwiek jestem w stanie uszanować jego miłość do partnera, z którym jest w związku już kilka dobrych lat.
Nie wiem, czy nazwałbym miłością to, co czuję do Przyjaciół i Przyjaciółek w AA. Na pewno jest to silna więź i potężna siła. Nauczyłem się również przytulać do nich, nawet żartuję z tego, że nie mogę sobie odpuścić przytulenia ładnej dziewczyny, przytulając przyjaciółkę. Ostatnio zaoferowałem przytulenia jako pomoc i naprawdę chciałem dać Przyjaciółce siłę. Czuję to.


Komentarze
Pokaż komentarze