Twoja decyzyjność kończy się wtedy, gdy wypijesz alkohol - powiedziała mi kiedyś terapeutka.
Robiłem różne rzeczy po alkoholu. Śmierdziałem niestrawioną jego częścią. Gubiłem rzeczy. Urywał mi się film i budziłem się w różnych łóżkach patrząc w różne sufity. Bywałem agresywny.
Gdy usłyszałem o decyzyjności, przypominam sobie te słowa, gdy patrzę na alkohol na półkach sklepowych i pozwalam mu tam być. Są tacy, którzy mogą go wziąć z półki i zawieźć do domu. A potem wypić.
Czasem zastanawiam się jaki smak ma taki, czy inny alkohol. Może nawet trochę mi żal, że go nie spróbuję.
Wtedy przypominam sobie swoje błędy i stosuję zasadę karmy dla kota. Mamy w domu dwa koty i kupię im karmę, przysmaczki, liquidy. Są przeznaczone dla kotów, dla mnie śmierdzą.
Tak podchodzę do alkoholu - jest dla innych, jak karma jest dla kotów.


Komentarze
Pokaż komentarze