Niech Moc będzie z Tobą - piszę w kronikach i książkach, które dostają solenizanci na rocznicach.
Nie chodzi o to, że jestem fanem Gwiezdnych Wojen. Nie jestem również jedaistą (tak, istnieje Kościół Jedi), choć zasady bardzo do mnie przemawiają i przyłożyły się do mojego przebudzenia duchowego. Między innymi, bo studiowałem wiele religii. Jedynie do duchowości chrześcijańskiej mam dystans i nie pragnąłem poznawać.
Zapewne bliżej mi do koncepcji Mocy, przenikającej wszystko i wszystkim będącej jako Siły Wyższej, niż do brodatego starca siedzącego na chmurce. Dlatego dla tej notki wybrałem symbol Rebelii.
Moja Siła Wyższa, Bóg Jakkolwiek Go Pojmuję nie ma twarzy, nie ma postaci - nie jest postacią. Jest Mocą. Dobrze myśli mi się i rozmawia w parku, wśród zieleni, gdzie czuję Moc. Przejawem mojej Siły Wyższej są drzewa i wiatr wśród nich, płynąca obok woda w rzece i świecące nad tym słońce. I miłość w oczach matki obok, która patrzy na swoje dziecko.
Mówię o swoim Bogu, Jakkolwiek Go Pojmuję: Wielka Zasada Wszechświata. Dobrze nazywa to plan, który czuję, że istnieje i którego czuję się częścią. W tym moja nadzieja i siła.


Komentarze
Pokaż komentarze