Bardzo lubię rzeczywistość wirtualną. Lubię rzeczywistość mieszaną. Podobnie mój Synek - najchętniej nie ściągałby gogli z oczu. Ja używam ich do rozrywki, a co więcej, widzę, jak na mnie działają - halucynacja jest wielozmysłowa, nie tylko wzrokowa. Bardzo działa również na emocje, błędnik.
Powoduje też, że po zdjęciu gogli świat wygląda trochę szarzej niż normalnie jest.
Dlatego wprowadziliśmy ograniczenia na używanie wirtualnej rzeczywistości. Żeby nie zaburzać równowagi.
Myślę sobie, że gdy piłem, żyłem w trochę wirtualnej rzeczywistości. Nie czułem potrzeby odpowiedzialności - jakbym mógł w każdej chwili zdjąć okulary i spowodować, że pijany świat gry zostanie w nich, a nie w mojej głowie.
Moje wnętrze było szare.
Dziś Bóg, Jakkolwiek Go Pojmuję pomalował mój świat. Albo ja widzę się bardziej kolorowym. Albo jestem bardziej kolorowy bo On mnie takim uczynił. Albo też zawsze taki byłem, a alkohol powodował, że widziałem się szarym i nieciekawym.
Dziś jest dobrze.


Komentarze
Pokaż komentarze