Oczywiście, przygotowałem sobie listę osób, które skrzywdziłem. Mam listę przewin i krzywd, które wyrządziłem swoim bliskim i dalszym.
I sobie. Również sobie.
Rzeczywiście, zabierałem się kilkukrotnie do załatwienia spraw z przeszłości z różnymi osobami. Musi nastąpić pewna gotowość, jak również pojawić się okazja - powiedziała na jednym mityngu spikerskim, opowiadając swoje doświadczenie, alkoholiczka. - Nie mogę przecież wchodzić komuś w życie z butami, bo ja chcę przeprosić, zadośćuczynić. To byłby egoizm.
Dla mnie również ten fragment Kroku Dziewiątego*, mówiący o niechęci do ranienia innych jest najważniejszy.
Rozmawiałem z kilkoma osobami. Zauważyłem, że sytuacje, które pamiętam, są często…. Skrzywione. Przesadzone. Czasem nawet nieprawdziwe. Niekiedy spotykam się z tym, że ja pamiętam jedno, a skrzywdzona (według mnie) przeze mnie strona - zupełnie coś innego. Lub też, to co ja uważam za swoją przewinę tak naprawdę nie spowodowało czegokolwiek w życiu tej drugiej strony.
Nie mam „parcia na szkło”. Nie zadośćuczyniam za wszelką cenę. Staram się żyć normalnie z innymi i pomagać im, na ile mogę. Tyle mogę zrobić dziś.
Przecież nie zmienię przeszłości.
*Krok Dziewiąty: Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych.


Komentarze
Pokaż komentarze