Znam wiele osób, które „zrobiły Program”. Znam nawet takie osoby, które „przerobiły” go dwa i więcej razy.
Przebudzeni duchowo w rezultacie tych kroków staraliśmy się nieść to posłanie innym alkoholikom i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach.
Tak brzmi Krok 12.
To uważam za istotę Programu - trzeba to czuć, mieć w sobie i chcieć, by ten świat był co nieco lepszy. Osobiście dodaję do tego jeszcze jedno hasło, które powtarzam swoim nastolatkom: Jeśli chcesz zmienić świat na lepsze, zacznij od posprzątania swojego pokoju.
I nie jest ważne, czy Program Dwunastu Kroków został „przerobiony”, zrozumiany, czy tylko przepuszczony przez uczucia. Albo to masz, albo nie.
Dziś jechałem samochodem i mam u siebie takie w mieście takie miejsce, które jest skrętem do popularnego marketu, tak nieszczęśliwie rozwiązane, że większość kierowców kompletnie olewa linię ciągłą i przejście dla pieszych. Często na to narzekam, a jednak dziś o mały włos zrobiłem to samo. Byłem zmęczony i naprawdę chciałem szybko wrócić do domu.
Mimo to przejechałem tak, jak to powinno się zrobić, przez pobliskie rondo. Bo tak jest zgodnie z zasadami.
Poza tym nie przekonam Synka tłumacząc mu, jak powinien postępować. Mogę jednak Mu to pokazać, jak sam postępuję jak powinienem. I pozwolić Jemu zrobić z tym, co zechce.
Co zrobiłem.


Komentarze
Pokaż komentarze