Dziś byłem świadkiem ceremonii pożegnania ciała naszego duchowego brata. Był to również mój bardzo dobry Kolega, choć Jego religia do dziś była dla mnie całkowicie nieznana. Jeśli wierzycie w pamięć - zachowajcie go w pamięci - powiedział chwilę później i to jeszcze bardziej mnie zastanowiło.
Właściwie, to najciekawsze było stwierdzenie, żeby nie obawiać się okazywać emocji. Jeśli czujecie smutek lub radość, nie bójcie się tego okazać.
I przypomniała mi się sytuacja, w której spotkałem ładną dziewczynę, a gdy ona, nieco ośmielona wypitym alkoholem, zbliżyła się do mnie - uciekłem. Nie dlatego, że boję się kobiet. Dlatego, że bałem się sobie przyznać, że ona mi się nie podoba, a że mnie podnieca.
Dlatego potrzebny jest ktoś, kto pomoże zobiektywizować, jak mnie po tamtej sytuacji pomogła terapeutka.
:Podczas odwyku mieliśmy wykłady o mechanizmach uzależnienia. Dziś przypomniałem sobie, jakie wrażenie zrobił na mnie wykład o mechanizmie iluzji i zaprzeczeń.
Mam mnóstwo uprzedzeń i mnóstwo stereotypów w sobie, lecz dziś spróbowałem wyjść poza to, zrozumieć, co czuję. A poczułem ulgę i spokój, bo Kolega był bardzo aktywnym, pogodnym człowiekiem, a nowotwór zabił to w nim za życia.


Komentarze
Pokaż komentarze