Aż sprawdziłem, kim był „Zig” Ziglar. Nazywał się Hilary Hinton "Zig" Ziglar i był chrześcijańskim mówcą motywacyjnym oraz pisarzem. Bardzo celne stwierdzenie, z mojego punktu widzenia.
Gdy przestałem pić, wiele rzeczy chciałem zrobić szybko - od razu zmienić swój styl ubierania, od razu zmienić zachowania, nawyki. Działać, iść do przodu, podejmować decyzje, bo od złej decyzji jest gorszy tylko brak decyzji.
Zauważyłem, że za dużo się tego dzieje: z szafy wysypują się ubrania, zaczynałem dziesięć kursów i nie kończyłem któregokolwiek z nich. Postanowiłem zwolnić, zaczynałem więc rozkładać na czynniki pierwsze, szukać „za” i „przeciw”, a czasami zostawiając decyzję Sile Wyższej - jeśli wrócę do sklepu jutro, a rzecz jeszcze będzie, wtedy ją kupię. Czasem była a czasem nie było i wychodziłem na tym jedynie tak, że kupowałem rzecz mi niepotrzebną bądź nie kupowałem potrzebnej rzeczy. I żałowałem.
Obie sytuacje cechują się przesadą. Wciąż daję sobie czas na zastanowienie, aczkolwiek nie przedłużam go w nieskończoność. Wciąż zdarza mi się żałować zakupu.
Zgadzam się z tym, że mam prawo się pomylić. Zgadzam się z tym, że jestem jaki jestem. Zgadzam się, że nie wszystko jest jak chcę. Dziękuję Bogu, Jakkolwiek Go Rozumiem, że nie jest.
Na swojej rocznicy trzeźwości mówiłem, że ten rok jest dla mnie stabilnym rozwojem. Jest spokojny, bo ja jestem spokojny.
Pogodzony. O to chyba chodzi w akceptacji.


Komentarze
Pokaż komentarze