Zbyt wiele miłości cię zabije - śpiewał kiedyś jeden z piosenkarzy i dziś myślę, że coś w tym może być.
Miłość może być zdrowa, albo zazdrosna, rozbuchana. Jest przyprawą, którą jeśli dosypiesz do swojego związku będzie przepyszny. Jeśili przedobrzysz, nie da się w nim żyć. Nie smakuje zupełnie.
Jestem w wielu relacjach, nie tylko miłości mężczyzny do kobiety z Żoną , ale również ojciec synowie. Jestem w relacji przyjacielskiej, koleżeńskiej - im luźniejsza relacja, tym więcej osób się ze mną w niej znajduje.
Niewielu wie, że 14. lutego to nie tylko Dzień Zakochanych. Święty Walenty jest również patronem chorych psychicznie i z jakiegoś powodu ci ludzie są mi bliscy. Bardzo podziwiam tych, którzy walczą ze swoją chorobą, biorą udział w terapii, próbują okiełznać demony.
Ja swoje okiełznuję wciąż. Już teraz jest spokojniej, ale właśnie po to chodzę na mityngi żebym nie zapomniał. Dlatego jestem wdzięczny każdemu nowicjuszowi, który pokazuje mi, jaki kiedyś byłem. Nie można utkwić w przeszłości. Warto o niej pamiętać, ale to, co ważne, znajduje się przede mną. Albo tuż obok.
Powyższy tekst znajduje się w formie materiały na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze