Lubię się uczyć. Mam zapisane „na poźniej” pewnie kilkaset kursów, które zdążą się zdezaktualizować - jako że dotyczą nowych technologii. Zapisuję się też na mnóstwo kursów dotyczących rzeczy, które mnie interesują. Ważne, że nauczyłem się brać za bary z jednym kursem na raz. Był czas, że robiłem w tym samym czasie trzy.
Najbliższy mój kurs zaczyna się jutro. W międzyczasie zacząłem uczyć się programowania i to będę również robić - tutaj stosuję metodę: „maksymalnie” 30 minut dziennie. Kiedyś tak przepracowałem prawie trzy moduły na cztery z innego języka programowania.
Tamten kurs robiłem dla przyjemności, nie musiałem się tego nauczyć. W tym, że uczę się dla siebie i własnej przyjemności jest pewna pułapka. Wpadam w nią bardzo często: robię to dla siebie i dlatego nie mam motywacji, by kurs skończyć. Pogłębiam swoją własną wiedzę, nie chwalę się nią na portalach społecznościowych, ani specjalistycznych.
Tak czy inaczej - jest to mój brak, nad którym chcę pracować - wytrwałość.
Właśnie dzisiaj chcę ćwiczyć mój umysł. Chcę poznawać rzeczy godne poznawania. Chcę nauczyć się czegoś użytecznego. Chcę czytać coś wymagającego wysiłku, myślenia, skupienia - to Oaza Spokoju.
Czas na to. Właśnie dziś. Właśnie teraz.
Powyższy tekst można znaleźć na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze