Z przyjemnością słucham radia. Może dlatego, że nie mamy telewizji, już od dawna. Z radia czerpię wiadomości lokalne, słucham muzyki i - jako że to dobra stacja - przygotowanych przez reporterów i dziennikarzy materiałów.
Ostatnio jeden z redaktorów rozmawiał z panią profesor filozofii na temat filmu Dwanaście małp.
Pamiętam ten film, gdy go oglądałem w kinie. Zrobił na mnie ogromne wrażenie, zarówno fabuła, jak również sam pomysł. Pani profesor nadała temu zupełnie nowe znaczenie, odnosząc się do wielu filozofów, w tym również do Fryderyka Nietschego. W jego koncepcji bowiem czas nie jest linearny, a raczej możliwy do przeżywania w różnych kierunkach.
Powiedziała coś ważnego. Powiedziała, że wg Nietschego warto żyć tak, żeby to, co wraca, wiązało się z przyjemnym odbiorem. Bo zawsze istnieje szansa że wróci i jeśli było nieprzyjemne, trzeba będzie przeżyć to jeszcze raz.
Staram się przezywać swoje życie tak, żeby nie wstydzić się tego co robię. Nie cofnę czasu i to, co zepsułem, już zepsułem. Cieszę się, że odkryłem to przed tym, jak usłyszałem.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału w serwisie YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze