Nic nie jest stałe. Wszystko się zmienia i to jedyne, co jest niezmienne. Oczywiście, to nie ja wymyśliłem, był to ktoś dużo mądrzejszy ode mnie. Pewnie dawno temu.
Zauważyłem, że moje myśli przepływają przez mnie na początek spokojnie. Niestety, myślę wielowątkowo i mam tendencję do skupiania się na tych myślach, które są trudne. Które są jakimś problemem, czymś do rozwiązania. Odruchowo zaczynam szukać następnego, może czegoś, czego nie dopilnowałem, może czegoś nie załatwiłem, nie dopiąłem.
I tak moje myśli przechodzą na ciemną stronę.
Nauczyłem się już. W takiej sytuacji potrzebuję zająć się czymś zupełnie innym. Poczytać książkę. Wiadomości w internecie. Obejrzeć nawet swój feed na Facebooku.
Zwykle mam jakiś projekt w głowie, coś, czym chcę się zająć, jeśli już się nie zająłem. Próbuję, po chwili, skupić swoje myśli na tym, co zrobię następne. Wyobrażam sobie każdą akcję. Szczegółowo planuję kolejne szczegóły, tak głęboki, jak jestem w stanie. Albo nie zasnę.
To zwykle dzieje się w nocy.


Komentarze
Pokaż komentarze