Wierzę głęboko w to, że Bóg Jakkolwiek Go Pojmuję ma dla mnie przygotowany jakiś plan. Może dlatego lubię Go nazywać Wielką Zasadą Wszechświata.
To przynosi spokój.
Ciągle spotykam ludzi, którzy martwią się tym, co będzie jutro, jak pójdzie prezentacja, co się wydarzy. Czują lęk przed nieznanym i denerwują.
A przecież wystarczy założyć, że będzie to, co być powinno. Że zdarzy się to, co ma się zdarzyć, jesteś w tym miejscu, w którym powinieneś być. Jeśli prezentacja nie poszła zgodnie z Twoim planem, być może nie był to plan Boga Jakkolwiek Go Rozumiesz.
Nie dostajesz tego, co chcesz, a to, czego potrzebujesz. Takie założenie też jest w tym wszystkim potrzebne.
Oczywiście, to nie jest aż takie proste i nie mówię, że ja jestem pewny i zawsze przekonany. Mam chwile, w których zastanawiam się, dlaczego coś się dzieje.
Upominam siebie, że nie chodzi o to, dlaczego. CHodzi o drugą część. Chodzi o „po co”.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze