Uczę się wciąż trudnej sztuki dbania o siebie. Nie jest to proste, gdy się jest alkoholikiem, przynajmniej dla mnie.
Mówią, że pycha kroczy przed upadkiem i pewnie coś w tym jest, że widziałem wielu napuszonych swoją superświadomością we Wspólnocie, którzy potem wracali ze spuszczoną głową.
Ja mam jednak trochę inaczej. Dbanie o siebie, własny interes, kojarzy mi się z egoizmem. Dlatego jest mi niezręcznie upomnieć się o pieniądze. Jest mi trudno odmówić, gdy ktoś o coś mnie poprosi. Jest mi ciężko kupić coś dla siebie.
Aktualnie, w związku z pracą, jestem w dość egzotycznym miejscu. Z kolegami z pracy pojechaliśmy do galerii handlowej, poszukać prezentów dla rodziny, rozejrzeć się. Oczywiście, pomyślałem o perfumach dla Żony. Oczywiście, przeszły mi przez głowę różne sprzęty dla Synów. Tym niemniej, pomyślałem sobie, że nie jestem pewien jaki zapach będzie Żonie pasował. Synowie mają sprzętu po uszy. Dlatego kupiłem sobie buty, za którymi chodziłem już jakiś czas.
A Żonę zabiorę ze sobą następnym razem.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału w serwisie YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze