Mam to samo. Szczególnie teraz, gdy mam intensywny czas, wiele ode mnie zależy i w wielu aspektach, na wielu płaszczyznach, muszę uważać. Co mówię, komu, po co. Jak się zachowuję. Tu, gdzie jestem, na przykład nie jest dobrze widziane podawanie czegoś lub sięganie po coś lewą ręką. A ja jestem leworęczny.
Szczególnie wieczorne podsumowanie dnia długo i ciężko mi przychodzi. Wyszukuję, czasem wyobrażam sobie. I wciąż gonię za tym, czego zapomniałem, co źle zrobiłem, czego nie zrobiłem. Co powinienem zrobić lepiej, szybciej, wydajniej.
Oczywiście, wszystko to wiem, że boski plan i że wszystko jest jak być powinno. Co nie przeszkadza mi obudzić się w nocy i myśleć przez parę godzin o rozwiązaniu, które chodzi mi po głowie. Zamiast spać i wypoczywać.
Tak mam. Próbuję to zmienić, odpuszczać, i na rozum, nawet czasem mi to wychodzi. Tym niemniej, wydaje mi się, że program jest tak głęboko wdrukowany w moje zachowanie, że jeszcze chwilę zajmie jego przeprogramowanie.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze