Czasem wydaje mi się, że czegoś jest za dużo, że coś jest za trudne. Albo w drugą stronę - daję się ponieść wyobraźni i kombinuję, jakby to było, gdybym kiedyś, coś, jakoś.
Potem przypominam sobie, że przecież to nie jest tak. Przypominam sobie, że to wszystko jest pewnym ciągiem logicznym. To jest ciąg wydarzeń, które dzieją się po kolei. Mają jakiś porządek. Kolejność.
Dzięki temu jestem, jaki jestem. Jeśli zadziałoby się inaczej, gdyby coś poszło w innym kierunku, gdybym wybrał kiedyś inaczej - dziś nie byłbym sobą, takim, jakim jestem.
Nie byłbym w tym miejscu. Nie byłbym w tym czasie.
Tymczasem wszystko jest w porządku, wszystko jest tak, jak być powinno, wierzę w to. Staram się wierzyć. Staram się sobie przypominać o tym w każdej chwili. Myślę, że naprawdę w to wierzę.
Życie to podróż. Minąłem te miejsca, które miałem minąć. Nie wiem, gdzie się ta podróż kończy.
I nie to jest ważne.


Komentarze
Pokaż komentarze