Bardzo nie lubię plotek. Nie lubię pomówień. Nie lubię słuchać o innych pod ich nieobecność. Nie muszę dodawać, że rozmawiać o innych też nie lubię. Chyba, że przy graniu z Przyjacielem w ping ponga wspominamy lub widzimy przez okno piękną dziewczynę.
Zasada jest jednak taka, że nie obgadujemy innych.
Moja Przyjaciółka powiada, że nikt nie ma prawa jej oceniać dlatego, że nikt za nią życia nie przeżyje. I nikt nie wie, co przeżyła do tej pory.
Bardzo tego pilnuję i wyznaję mamwdupizm - kompletnie nie obchodzi mnie, co ludzie o mnie pomyślą, co o mnie powiedzą. Owszem, przy różnych okazjach zachowuję się zgodnie z konwenansami. Na przykład, będą u klienta w biurze, nie ubieram się tak, jak przychodzę do biura mojej firmy. To również wyraz szacunku dla innych.
Nie pogardzam ludźmi, którzy rozmawiają o innych i słuchają plotek. Widocznie nie mają w życiu czegoś mądrzejszego do roboty. Być może nie mają zainteresowań. Może nie wiedzą, że życie własne jest dużo ciekawsze do przeżywania, niż życie sąsiada.


Komentarze
Pokaż komentarze