Akceptacja jest bardzo ważna. Nie mówię o akceptowaniu siebie - to rozumie się samo przez się. Mówię o akceptowaniu życia, takim, jakie jest.
Krok Pierwszy Anonimowych Alkoholików brzmi: Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, a nasze życie stało się niekierowalne. Popularna interpretacja tego Kroku brzmi, że jest o bezsilności. Rzeczywiście, to słowo nawet się tam pojawia. Zapewne o bezsilność chodzi, lecz w mojej opinii bardziej warto skupić się na drugim aspekcie, który tu widzę.
Akceptacji.
Widzę to jako ważniejszą stronę tego Kroku. Co z tego, że wiem, iż jestem bezsilny wobec alkoholu? Co z tego, że mam świadomość tego, że nie powinienem pić? Co nawet z tego, że wiem, że nie powinienem zaczynać picia, bo wszystko zaczyna się od pierwszego kieliszka?
Bez zaakceptowania tego, pogodzenia się z faktem, że alkohol nie jest dla mnie, zawsze będę widział furtkę. Zawsze, gdzieś, jakaś część mnie będzie szukać alkoholu. Będzie tęsknić za szumem w głowie.
Dziękuję Bogu, Jakkolwiek go Pojmuję, że dał mi tę akceptację. I dziękuję, że to On kieruje moim życiem.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału na YouTube.
https://youtu.be/l3xZNdArg20


Komentarze
Pokaż komentarze