Odbyłem ostatnio poważną rozmowę z Synem młodszym. Było to po rozmowie z Synem starszym, który niedawno zaczął pracę i narzeka na niektóre narodowości, które odwiedzają miejsce, w którym pracuje. Starszemu powiedziałem, że przecież to oni mu płacą i, ostatecznie, czy brudzą, zadają głupie pytania czy cokolwiek robią - mają do tego prawo.
Potem wynikła rozmowa z Młodszym, niejako wynikająca z powyższej.
Była o ocenianiu.
Powiedziałem Synowi, że właściwie, to nie ma prawa powiedzieć o kimkolwiek, że źle zrobił, bo nie stał za tą decyzją. Nie On wykonał jakąś czynność.
Podobnie, powiedziałem, nikt nie ma prawa oceniać Ciebie. To Twoje życie i masz prawo przeżyć je w ten sposób, jaki sobie założyłeś. Nikt nie przeżyje tego za Ciebie, nikt inny nie jest Tobą, nie ma Twoich uczuć, Twoich przeżyć, doświadczeń. I nikt nie ma prawa mówić, co jest dobre, co złe.
Wiem, tato, odpowiedział. Nawet głupcy i ignoranci,
Notkę można również obejrzeć w formie materiału na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze