Staram się nie robić rzeczy źle. Co nie znaczy, oczywiście, że się nie mylę i nie znaczy, że nie popełniam błędów. Nie znaczy, że nie ponoszę konsekwencji swoich decyzji.
Przestałem jednak narzekać. Może bardziej, przestałem źle się czuć z tym, że nie jestem doskonały. Przestałem też wyrzucać sobie, że coś zrobiłem nie tak, że nie wyszło jak chciałem. Mam na to sposób. Po prostu staram się robić tak, żeby wkładać w to wszystkie umiejętności, wszystkie możliwości.
Wtedy mogę powiedzieć sobie, że zrobiłem wszystko najlepiej, jak potrafiłem. Jeśli to nie pasuje komuś, będzie musiał z tym żyć. Mam czyste sumienie. Moja uczciwość nie została oszukana. Bo nie próbowałem.
To ważne, nie zarzucać sobie winy, narzekać, że coś poszło nie tak. Co najgorsze, obciążać się za coś, czego się nie zrobiło. Bać się, że to wyjdzie na jaw.
Z sercem wykonuj swoją pracę, jakkolwiek by była skromna, powiada Desiderata.
Tyle wystarczy.
Notkę można obejrzeć w formie materiału na YouTube. https://youtu.be/o-n4vHrOTfU


Komentarze
Pokaż komentarze