Nic nie jest za darmo, uczę swoich Synów. Jeśli ktoś daje ci coś materialnego, zwykle nie robi tego z dobroci serca, powtarzam im. Szczególnie jeśli to firma, dostawca, sprzedawca. Nawet jeśli zakładają konto email, darmowe, tłumaczę im, że darmowe nie jest. Tak firma handluje ich danymi, analizuje co, jak i kiedy robią, żeby w odpowiednim momencie móc wysłać odpowiednią reklamę.
Na pewno też to mieliście: rozmawiacie o kupnie samochodu i nagle samochód się pojawia w wyszukiwaniach. Nie dlatego, że o tym mówicie, dlatego, że pewnie sprawdziliście adres dealera czy sprawdziliście w wyszukiwarce cenę. Albo nawet ktoś w Waszym otoczeniu to zrobił.
Uczę też Synów, że największą wartość to nie drogi, ale wykonany przez siebie prezent. Tłumaczę, że warto dać ludziom coś najbardziej wartościowego, co każdy z nas ma do zaoferowania. Swój czas, który jest stracony, tak czy inaczej - minął. Można tylko spróbować spędzić go trochę lepiej. Lub trochę gorzej.
Można też sprawić komuś niesamowitą przyjemność. Czymś naprawdę niewielkim.
Notkę można obejrzeć również w formie materiału w serwisie YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze