Nic w życiu mnie tak nie irytuje, jak głupota innych. Naprawdę wiele jestem w stanie ścierpieć i przeżyć. Jestem w stanie słuchać, jestem w stanie próbować sobie wyobrazić przyczyny, może jakieś problemy stojące z tyłu.
Jest jednak taka granica, za którą zaczynam się jeżyć. Prawdziwe pytanie jednak brzmi: na co zaczynam się jeżyć.
Myślę sobie, że powinienem wtedy wyjść, lecz niestety. Moja głupota mnie pcha dalej w dyskusję, złość i zaczepianie innych. Męczę niepotrzebnie ludzi, którzy mi podpadli.
Dzięki jednak Bogu, Jakkolwiek Go Pojmuję, jestem w stanie rozpoznać kiedy się zaczyna. Czasami, na razie jeszcze czasami. I czasami, choć rzadziej, niż częściej, zaczyna mi się udawać przejść nad tym do porządku dziennego.
Nie wiem, czy jestem w stanie nauczyć się tego lepiej. Nie wiem, czy kiedyś dojdę do momentu, w którym jest moja znajoma, która zawsze szuka drugiego dna i próbuje jakoś wyjaśnić temat.
Może kiedyś.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału na YouTube. https://youtu.be/XU8mw_fDCkk


Komentarze
Pokaż komentarze