W AA mówi się, że jeśli wskazujesz na kogoś palcem, to pozostałe cztery wskazują na ciebie. I to jest prawda, którą warto sobie uświadomić, zanim się kogoś oskarży.
Miałem to wiele razy, tłumacząc się winą innych. Łatwiej było powiedzieć, że to jego czy jej wina, że coś nie wyszło mnie. Tak jest prościej. Tak jak w Biblii, ten fragment o drzazdze w oku bliźniego.
Wiele się zmieniło, gdy zrozumiałem, że w moim oku jest belka. Dziś jestem bardzo zadowolony, że pozbyłem się piramidalnych kłamstw, które codziennie tworzyłem na potrzeby mechanizmu iluzji i zaprzeczeń. Na przykład spędzałem całe mnóstwo czasu na tym, żeby planować, gdzie kupić alkohol dziś, gdzie kupię go jutro, a potem spędzić dłuższą chwile nad tym, żeby przypomnieć sobie gdzie kupowałem wczoraj. Myślałem, że to sprytne, bo nikt się nie zorientuje, że kupuję codziennie. Że piję za dużo.
Oczywiście, wiele osób wokół mnie piło więcej, niż ja i potrafiłem ich wskazać palcem za każdym razem, gdy ktoś zwrócił uwagę, że piję za dużo. Może nawet za każdym razem kogoś innego.
Przestałem pić. Nie obchodzi mnie, czy oni piją dalej. Jeśli przyjdą, spróbuję pomóc.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału w serwisie YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze