Gdyby była nagroda za mówienie, że mi się nie chce, jestem przekonany, że dostałby ją któryś z naszych Synów. Pewnie Starszy.
I to nie jest tak, że mnie się zawsze chce. To nie jest tak, że zawsze z uśmiechem startuję w kolejny dzień.
Słucham czasem podczas warsztatów czy mityngów ludzi, którzy powiadają, jak to codziennie rano wstają zadowoleni z życia, bo nie piją. Dla mnie to nie wystarczy. I nie wyobrażam sobie, żeby każdego dnia wstawać z uśmiechem i radością.
Owszem, były takie okresy w moim życiu, że czułem się świetnie. Bywały takie, że gorzej. Na przykład teraz jest jesień i mam nieco obniżony nastrój. Dodatkowo, nienajlepiej dzieje się w moim zawodowym życiu. I dlatego codziennie rano nie wstaję w skowronkach. Też mi się czasem nie chce. Też mówię czasem, że jestem zmęczony.
Co nie znaczy, że wstaję i gdzieś głęboko sięgam po motywację. Jakąś.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału w serwisie YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze