O naszych Synach zawsze mówiłem, że są małymi ludźmi. Dziecko to przecież mały człowiek. Nazywanie go dzieckiem nieco mu ujmuje, tak jakoś miałem w głowie zapisane.
Dzieci i ryby głosu nie mają.
Tak mówią dorośli. Chcę być odpowiedzialny, aczkolwiek nie chcę traktować kogoś z góry tylko dlatego, że mam lepsze auto, mocniejszy komputer, czy po prostu jestem starszy.
Ostatnio powiedziałem Starszemu, że mam trzy razy tyle lat, co on. Nie chodziło mi o to, żeby zrobił to, co chcę. Chodziło mi o to, żeby mnie posłuchał. Chciałem właściwie, żeby mnie usłyszał. Żeby dotarło do niego co mówię. O dziwo, dorarło do Niego.
Z drugiej strony, gdy patrzę na Młodszego, widzę swoje zachowania. Jest samodzielny, nie boi się wyzwań i podnosi się, gdy trafi mu się porażka. Mam nieśmiałą nadzieję, że nauczył się tego ode mnie.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału w serwisie YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze