Gdy idę teraz przez centrum handlowe, oglądam te wszystkie piękne rzeczy. Są sklepy, które z przyjemnością wykupiłbym w całości. Czasem nawet wejdę i coś znajdę. Doszedłem jednak do etapu, że pytam siebie, czy naprawdę jest mi to potrzebne. Czy konieczne.
Czasem dochodzę do wniosku, że tak.
Wprowadziłem jednak taką zasadę, że jeśli kupuję koszulę, oddaję jedną z tych, które posiadam, żeby nie posiadać więcej, niż potrzebne. Oczywiście, że zdarzy mi się kupić coś, a potem nie oddać “starej” rzeczy.
Wprowadziłem więc kolejną zasadę. Mam kilka pamiątkowych rzeczy, z koncertów, konferencji, specjalnych wydarzeń w których brałem udział. Te rzeczy trzymam w specjalnym miejscu, bo zwykle ich nie noszę na co dzień. Pozostałe przeglądam kilka razy do roku i wybieram te, w których dawno nie chodziłem. Odkładam je do worka i oddaję, mając nadzieję, że ktoś ich użyje.
Oczywiście, że wciąż zdarza mi się kupić rzecz, bo po prostu jest śliczna. Dużo rzadziej, niż poprzednio.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału w serwisie YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze