Jestem wdzięczny swoim emocjom, że są. Czasem przez to tracę, czasem obrywam po głowie, bo się z czymś wyrwę, coś powiem za szybko. Tak mam.
Myślę sobie, że jednym z plusów, wynikających z mojego wieku jest doświadczenie, a tym samym, idący za tym spokój. Wiele rzeczy kiedyś miało dla mnie ogromne znaczenie, żeby nie powiedzieć: fundamentalne.
Na przykład praca. Starałem się, wymagałem od siebie o wiele za dużo, zmuszałem się do rzeczy, których nie chciałem robić. Bo pracodawca mi płaci, więc powinienem być mu wdzięczny. Zatrudnili cię do takiej pracy, powiedziała mi koleżanka kiedyś. Jak nie mają takiej pracy, to niech cię zwolnią, a nie wrzucają ci bardziew. Patrzę na to teraz i widzę, ile razy ktoś próbuje grać na moich emocjach: a jak będziemy wyglądać, jak to będzie, nie możesz nie pomóc.
Otóż, mówię Wam zaprawdę, mogę.
Wy też możecie, bez żadnego większego problemu. Nie ma słowa muszę". Muszę tylko umrzeć. Cała reszta jest mniej lub bardziej ode mnie zależna. W tym momencie.
Jeszcze ogłoszenie:
Postanowiłem zawiesić działalność kanału YouTube. Szczególnie zważywszy, że oglądalność filmów ostatnio spadła właściwie do zera. Nie usuwam ich, mając nadzieję, że mogą pomóc komuś, kiedyś.
Jeśli więc trafi się kiedyś ktoś, komu skorzysta, nawet jedna osobie, warto było.
Jeśli to Ty, jeśli pomogłem Tobie, napisz, proszę, komentarz. Ten na pewno przyda się mnie, w obecnej sytuacji.
Dziękuję wszystkim, którzy obejrzeliście choć jeden materiał, chociaż jeden fragment. Mam nadzieję, że moje słowa, jeśli nie pomogły, to przynajmniej, że nie zaszkodziły. Może kiedyś znajdę w sobie motywację, żeby do tego wrócić.
Do zobaczenia, na szlaku!


Komentarze
Pokaż komentarze