Lubię patrzeć wstecz. Nie szukam tam przeszłości, nie żałuję, ile czasu zmarnowałem. NIe zamartwiam się tym, co było.
Mam wreszcie pewność, że jestem w tym miejscu, w którym powinienem być, nigdzie indziej. Wszystko prowadziło mnie właśnie do tego miejsca. Dlatego przestałem się zadręczać.
Lubię patrzeć w przeszłość dlatego, że widzę swoją drogą. Każdego dnia dłuższą, każdego dnia trudniejszą. Ciężar rośnie z każdym przebytym krokiem. Więcej potu i łez wsiąka w piach, po którym szedłem.
Po drodze mijałem różnych ludzi. Wciąż spotykam jakichś ludzi na swojej drodze. Są ciekawsi i są też wredni. Są mający coś do powiedzenia i mówiący wiele. Są tacy, którzy mnie cieszą i tacy, którzy śmieszą. Są też tacy, którzy działają mi na nerwy.
Przestałem ich dzielić i oceniać. Zacząłem patrzeć jak na idiotów, głupców, i tym podobne. Przeszli mniej niż ja i mają do tego prawo. Nie są z tego powodu gorsi. Nie są lepsi, jeśli są dalej niż ja na drodze.
Kiedyś mam nadzieję tam być. Mam nadzieję, że oni kiedyś będą tu.


Komentarze
Pokaż komentarze