Kiedyś pisałem, że nie lubię przesady. Ani męskiego umniejszania wartości kobietom, ani kobiecego wyzłośliwiania się na temat mężczyzn.
Dlatego właśnie wybrałem ten cytat.
Jak wspomniałem kiedyś, mam ogromny szacunek dla kobiet. Wpada on, być może, w zachwyt, bo kobiece ciało jest dla mnie piękne. W męskim ciele również umiem dostrzec piękno, lecz nie tak, jak u kobiet, bardziej jako realizację klasycznej muskulatury. Może dlatego, że jestem hetero.
Dlatego zżymam się na świat wykreowany przez feministki, nie tylko skrajne.
Chcę przepuszczać kobietę w drzwiach, które dla niej otworzę. Chcę podawać jej płaszcz i pomóc go ubrać. Chcę pomóc wrzucić ciężką walizkę na półkę w pociągu.
Nie dlatego, żeby pokazać moją męską dominację. Nie chcę zaznaczać swojej męskiej wyższości. Lubię, gdy kobieta czuje się zadbana. Lubię, gdy czuje się zaopiekowana. Lubię, gdy jest bezpieczna. Lubię, by wiedziała, że może na mnie liczyć.
To czysto ludzka potrzeba. Nie męska.


Komentarze
Pokaż komentarze