Niektórzy mówią mi, że zwariowałem. Że w moim wieku powinienem się zachowywać poważniej. Że nie mogę być taki rozkojarzony. Że powinienem dostosowywać swoje marzenia do tego, co jest możliwe.
A ja nie mam zamiaru czuć się stary.
Wiem, że nie osiągnę wielu rzeczy, które osiągnąłbym zaczynając kilkadziesiąt lat temu. Nie zacząłem i tego nie zmienię. Co nie znaczy jednakowoż, że nie mogę zrealizować marzeń. Mam na przykład marzenie, by stworzyć aplikację służąca do spotkań. Nie sądzę, bym dał radę nauczyć się programować tak dobrze, żeby to było kodem produkcyjnym, odpornym na ataki. Nie jestem inżynierem oprogramowania, więc wielu miejsc w kodzie nie wyliczę, nie znajdę. Nie znaczy to jednak, że nie mogę znaleźć dewelopera, inżyniera oprogramowania, który pomoże mi osiągnąć to marzenie.
Jedyne ograniczenie, które mam, jest tylko w mojej głowie. Jedynym moim ograniczeniem jestem ja. Cel jest ten sam.



Komentarze
Pokaż komentarze