Kiedyś usłyszałem, że nie można kochać kogoś, gdy nie kocha się samego siebie.
Jestem alkoholikiem i, jak wielu alkoholików, miałem ogromną trudność z uznaniem poczucia własnej wartości. Nie pomogło, gdy wyszedłem z ośrodka odwykowego, chodzenie na mityngi. Nasłuchałem się tam o pokorze. Nie umiejąc odróżnić pokory od upokarzania się, nie umiałem dostrzec własnej wartości. Za każdym razem, gdy pomyślałem, że coś mi wyszło świetnie, wydawało mi się, że to moja pycha, moje ego przez mnie przemawia.
A ja mam prawo się mylić. Pozwalam sobie na to, żeby zrobić coś nieidealnie. Jetem wdzięczny za wskazanie słabego punktu w projekcie.
Mam też prawo zrobić coś świetnie i być dumnym ze swojego dzieła. Co więcej, mam prawo uważać, że zrobiłem coś, bo jestem wyjątkowy.
Dlatego umiem kochać. Umiem odróżnić pychę od poczucia własnej wartości. Umiem również odróżnić miłość od pożądania.



Komentarze
Pokaż komentarze