Wiele okazji w życiu straciłem. Mogłem na przykład kupić bitcoin za 5 złotych sztuka. Taka możliwość.
Dziś nie żałuję, wiedząc, że tego nie zmienię. Nie znaczy, oczywiście, że nie pamiętam. Staram się mieć to w głowie, żeby nie postępować tak samo dziś. Staram się pamiętać, że dziś warto robić to, czego mogę kiedyś żałować, że nie zrobiłem.
Próbuję nowych rzeczy. Lubię próbować, szczególnie, gdy to nie jest dla mnie komfortowe. Gdy mój Brat zaprosił nas na ostrygi. Gdy po tygodniu pracy miałem wystąpić przed nową firmą. Gdy pojechałem na konferencję i nie znałem nikogo.
W każdej z tych sytuacji coś zdobyłem, poza doświadczeniem. Przede wszystkim, wszystkie wymagały odwagi, nie bohaterszczyzny. Nie bohaterstwa nawet. Po prostu przełamania lęku, jakiegoś dziwacznego przerażenia sytuacją, kompletnie niewytłumaczalnego.
Ostrygi są smaczne. Wystąpienie wyszło świetnie i stałem się rozpoznawalny. Na konferencję wybieram się również w tym roku i mam wielu znajomych, których chcę spotkać.



Komentarze
Pokaż komentarze