Dawno temu, był taki program "Bliżej Świata". W pewnym momencie każdego odcinka pokazywali tam erotykę, a było to przed tymi wszystkimi ustaleniami odnośnie godziny 22 itp. Pamiętam, że w którymś odcinku były właśnie zapasy ze świnią. Samą ideę uważałem za głupią, lecz znajdowałem bardzo erotycznie panie w tymże błocie.
Tamte zapasy były brudne. I tak to właśnie jest - jak w dzisiejszym cytacie. Decydując się na nie, trzeba pamiętać, że ubrudzenie się jest koniecznością. Nie próbowałem, natomiast wielokrotnie uwikłałem się w idiotyczne układy, które wiedziałem, że nie skończą się dobrze.
Gdy wyszedłem z ośrodka, miałem pomysł każdego nowoochrzczonego. Chciałem nauczać i chciałem, by cały świat czuł się tak cudnie jak ja. I tak oto, miałem wspaniałą Przyjaciółkę. Powiedziałem jej, że może pali za dużo marihuany, bo się o nią martwiłem. Wiedziałem, że może to odebrać źle. Palacze marihuany źle odbierają, generalnie, to że ich palenie jest zażywaniem narkotyku.
Nie inaczej było tu. Przyjaciółka powiedziała, że robię z Niej narkomankę. Nie chciała mnie słuchać. I dziś się nie odzywa. Ubrudziliśmy się oboje. Nie wiem, komu się podobało.



Komentarze
Pokaż komentarze