Włodzimierz Klonowski Włodzimierz Klonowski
534
BLOG

Prawo Zachowania Szczęścia

Włodzimierz Klonowski Włodzimierz Klonowski Nauka Obserwuj temat Obserwuj notkę 2

PRAWDZIWE SZCZĘŚCIE ZAWSZE SIĘ KOMUŚ KRADNIE...

Z okazji świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku życzymy sobie wzajemnie szczęścia. A więc kilka refleksji na temat szczęścia.

W ubiegłym wieku oglądałem w telewizji sztukę francuskiego pisarza Marca-Gilberta Sauvajona Julio, jesteś czarująca. W pamięci utkwiło mi jedno zdanie z tej sztuki: Prawdziwe szczęście zawsze się komuś kradnie. Jestem fizykiem. W fizyce ważną rolę odgrywają tak zwane prawa zachowania – zachowania masy, energii, pędu. Czyżby obowiązywało także prawo zachowania szczęścia?

Kiedy wprowadzenie stanu wojennego uniemożliwiło mi powrót z Afryki gdzie na uniwersytecie w Kinszasie (Kongo-Zaïre) wykładałem fizykę, otrzymałem fellowship w Instytucie Chemii Biofizycznej Maxa Plancka w Getyndze. Tam miałem okazję  wysłuchać w 1983 r. wykładu  jednego z najbardziej znanych filozofów XX wieku, sir Karla R. Poppera. W swoim wystąpieniu Popper stwierdził, że siłą napędową wszelkich organizmów żywych, od ameby do człowieka, jest dążenie do bycia bardziej szczęśliwym. Pomyślałem wtedy, co takiego wyjątkowego jest w amebie, dlaczego nie zacząć od bakterii czy wirusów, a może od molekuł lub wręcz cząstek elementarnych? Skoro fizycy wprowadzili pojęcie powab (ang. charm, wielkość, która w elektrodynamice kwantowej charakteryzuje kwarki), ja zaproponowałem wprowadzenie nowej wielkości zwanej właśnie szczęściem, uniwersalnej charakterystyki każdego układu. 



PRAWO  ZACHOWANIA  SZCZĘŚCIA

Nauka o szczęściu i jego transformacjach nazywana byłaby cheermodynamiką (ang. cheermodynamics, od słowa cheer - radość), analogicznie jak termodynamika jest nauką o transformacjach energii cieplnej. Prawo zachowania szczęścia (analog pierwszej zasady termodynamiki) wyrażałoby wówczas fakt, że dowolny układ (system) może stać się bardziej szczęśliwy jedynie kosztem innego układu, który w tym samym czasie staje się mniej szczęśliwy. Wszystkie znane prawa zachowania - zachowanie energii, masy, pędu etc. - byłyby jedynie specjalnymi przypadkami prawa zachowania szczęścia. Unifikacja masy i energii, dokonana przez Einsteina w słynnym wzorze E = mc2 , to jedynie pierwszy krok w kierunku powszechnego prawa zachowania szczęścia. Istnieją bowiem różne rodzaje szczęścia i całkowite szczęście dowolnego układu jest sumą różnych jego rodzajów.

Układ złożony z 2 protonów, 2 neutronów i 2 elektronów jest bardziej szczęśliwy (ma większą ilość szczęścia), kiedy cząstki te tworzą jeden atom helu, niż gdy tworzą dwa atomy deuteru. Układ protonów, neutronów i elektronów połączonych w atomy deuteru, ewoluujący tak, że deuter ulega przemianie w hel (a więc w kierunku zwiększającym szczęście tego układu), równocześnie rozbija inne układy, czyniąc je mniej szczęśliwymi; nie jest to bowiem nic innego niż bomba wodorowa. Ten prosty przykład ilustruje właśnie prawo zachowania szczęścia.



TRZY ZASADY CHEERMODYNAMIKI

Dla każdego rodzaju szczęścia wprowadzamy pojęcia samolubstwa, będącego analogiem entropii, i temperamentu, odpowiednika temperatury. Pozwala to sformułować trzy zasady cheermodynamiki, analogiczne do trzech zasad termodynamiki.

Pierwsza zasada cheermodynamiki (zasada zachowania szczęścia): Całkowita ilość szczęścia w dowolnym układzie zamkniętym pozostaje stała. W szczególności, całkowita ilość szczęścia we Wszechświecie pozostaje stała.

Druga zasada cheermodynamiki (zasada rosnącego samolubstwa): Dowolny proces nieodwracalny w układzie zamkniętym powoduje wzrost całkowitego samolubstwa; w procesie odwracalnym całkowite samolubstwo nie zmienia się.

Trzecia zasada cheermodynamiki (nieosiągalność zerowego temperamentu): System o temperamencie równym zeru nie może istnieć.

Z powyższych zasad wynika, że szczęście przepływa od układów wykazujących wyższy temperament do układów o niższym temperamencie. W układzie zamkniętym szczęście może przepływać z jednego podukładu do innego, w zależności od różnicy temperamentów. Jeden rodzaj szczęścia może przemieniać się w inny, pod warunkiem, że zasady cheermodynamiki pozostają spełnione.



NIELOKALNOŚĆ, BÓG, NATURA

Przykro byłoby żyć w świecie, gdzie prawdziwe szczęście zawsze się komuś kradnie. Ale jeśli prawa cheermodynamiki są spełnione jedynie lokalnie, nawet jeśli ‘lokalnie’ oznacza cały znany obecnie fizyczny Wszechświat, to można wyobrazić sobie transcendentny układ, posiadający nieskończoną, niewyczerpywalną ilość szczęścia, nazywany Bogiem (materialiści, szczególnie marksiści, wolą mówić o Naturze przez duże N). Wówczas istniałaby alternatywa - szczęście można otrzymać od Boga jako dar; można też szczęście utracić z powodu kary Boskiej.

Tak więc Bóg może kreować (lub niszczyć) materię, energię etc. w naszym Wszechświecie, jak również uczynić człowieka bardziej szczęśliwym, nie pozbawiając równocześnie innego człowieka szczęścia. Bóg jest jedynym nielokalnym źródłem szczęścia i może powodować zwiększenie lub zmniejszenie całkowitej ilości szczęścia we Wszechświecie.

Z okazji Bożego Narodzenia i Nowego Roku życzę wszystkim Paniom i Panom wiele Szczęścia!
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Technologie