Dzieci z ciemnego pokoju
przejmą władzę, ale najpierw o poranku załatwią stróżów.
Uruchomią swe ryczące bryki,
włączą monitory, pokażą iPody, wyrzucą świetlane plansze,
wbiją w serca wartowników procesory czterordzeniowe.
Dzieci ulicy
przejmą władzę,
ale najpierw załatwią przystanki, już to zrobili.
Kosze wywrócą, już to zrobili. Chemię wpuszczą do rzek.
„Góralami” wjadą do gabinetów i podrą na strzępy
wszystkie CV, które pisane były ze strachu.
Dzieci medialnych przekazów
przejmą władzę, ale najpierw załatwią swych promotorów.
Zniszczą wraki statków w grze Sea War 2.
Założą Pajdoland.
Zablokują sieci. Skoczą z masztów
i każą się jeszcze filmować.
Rozżalone dzieci
przejmą władzę,
ale najpierw załatwią inne dzieci,
by otrzymać więcej gadżetów i gier.
Wymyślone dzieci
nie przejmą władzy,
bo są wymyślone.
Nie bójcie się. To się nie wydarzy.
Ja tylko ćwiczę zasób słów.
Jutro ma dojść do konfliktu
o kształt prześwitu,
o wymiar szczelin,
o rację dystansu.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)