47 obserwujących
525 notek
360k odsłon
  206   2

Elektrownie jądrowe w Polsce? - przedruk

Inspiracją była wypowiedź Prezesa NBP,  profesora Adama Glapińskiego dotycząca możliwości finansowania  energetyki jądrowej w Polsce 


https://www.salon24.pl/u/wnukowi/749873,elektrownie-jadrowe-w-polsce 


Wypowiadałam się w tej sprawie publicznie w 2007 r. w dobrze znanej obecnie Sali Kolumnowej w Sejmie. Po tej wypowiedzi kilka razy wyrażałam swoją opinię na blogu i w komentarzach do notek innych autorów. Po 10 latach opowiem i zacytuję [teksty z wcięciem] o czym mówiłam na konferencji w Sejmie, dotyczącej wyboru w co inwestować: w energetykę jądrową czy w alternatywne źródła energii. 

W literaturze prognostycznej często używa się pojęcia koncentracji. Wiele zasobów wykazuje koncentrację występowania. Ogólnie twierdzi się (a może twierdziło, w czasach kiedy ja pracowałam), że 50% zasobów, w tym zasobów ropy i gazu występuje w 5% złóż, natomiast 50% złóż zawiera tylko 5% zasobów. Jeśli użyjemy wykresu koncentracji w odniesieniu do potencjału elektrowni w Polsce, to energia ze źródeł odnawialnych będzie zawsze na początku uporządkowanego szeregu [rosnącego - przypisek 2017], a energetyka atomowa powinna się znaleźć na jej końcu. Energetyka atomowa może zastępować lub rywalizować z elektrowniami zawodowymi o wielkiej mocy wykorzystującymi energię chemiczną z węgla kamiennego i brunatnego. Rozważając wprowadzenie energetyki atomowej musimy widzieć docelowo duży jej udział w produkcji energii elektrycznej, np. 50%. Dla jednego obiektu nie warto podejmować walki ze społeczeństwem, na ogół przeciwnym tego typu zakładom. Co stanowi o atrakcyjności alternatywnych źródeł energii? To, że mogą one być nasze, w sensie dosłownym. Jeżeli je wprowadzę w swoim domu, miejscowości, regionie – mogę wtedy powiedzieć, że dokonałam dywersyfikacji dostaw energii. Jeśli własne źródło daje mi np. 40% energii, to nawet całkowite odcięcie od dostawcy daje mi szansę przetrwania w przypadku braku zasilania z zewnątrz. Powiedzenie: „Małe jest piękne” – odnosi się do tego typu przedsięwzięć."

 

W 2017 r. mam taką samą opinię. Krajowe zasoby węgla kamiennego wskazują na uprzywilejowaną pozycję Polski pod tym względem i należy tę pozycję wykorzystać w planowaniu krajowego bezpieczeństwa energetycznego. Jestem przeciwna eksportowi węgla i energii elektrycznej wytwarzanej z niego. Węgiel jest przedstawiany obecnie jako zło, a złem nie należy się dzielić z innymi. Jeśli przyroda daje nam tylko złe swoje owoce, to z braku innych owoców oraz kapitału na zakup lepszych musimy je konsumować sami w sposób najmniej szkodliwy dla siebie, sąsiadów oraz przyrody. 


"Podsumowując swoją wypowiedź – zachęcam do propagowania w społeczeństwie na pierwszym miejscu – oszczędzanie energii. Zwracam też uwagę Państwa, zwłaszcza ludzi młodych, na potrzebę wykonania wielkiej pracy intelektualnej, koniecznej przed podejmowaniem decyzji strategicznych dla kraju. Musicie myśleć nad wieloma zagadnieniami równolegle, musicie brać pod uwagę wiele ograniczeń środowiskowych, ludzkich sprzeciwów itp. Musicie się spierać. Algorytmy postępowania muszą zawierać drogi ewakuacyjne z przyjętej drogi głównej od pomysłu do przemysłu, dla minimalizacji kosztów finansowych i społecznych. 


Tak myślałam i mówiłam w 2007 r. o sprawach, które zawsze mnie nurtowały. Był to czas rodzenia się w Polsce elit o wysokich zarobkach w powoływanych do życia firmach córkach z ekologicznymi kominami płacowymi. W późniejszym okresie dobrze zarabiano także "przy łupkach". I jeszcze jeden cytat: 


"Warto tutaj przypomnieć Francję, w której wykonano w krótkim okresie czasu kilkadziesiąt baterii geotermalnych, mimo, że energię elektryczną pozyskuje się tam głównie z elektrowni atomowych. Wiele baterii działa nawet na przedmieściach Paryża."

Francja jako mocarstwo atomowe

przoduje w Europie w pozyskiwaniu tzw. czystej energii. W 2014 r. było to ponad 50%, z których 41,5%, z elektrowni atomowych, 6% z elektrowni wodnych oraz 8,5% z pozostałych OŹE, w tym także z geotermii. Mimo tak wspaniałego bilansu energetycznego paryski smog niewiele różni się od naszego smogu. Paryżanin musi mieć dwa samochody, jeden z numerem parzystym, drugi z nieparzystym, by móc codziennie jeździć swoim samochodem ;-)

Rozpoczęte we Francji budowy dwóch nowych bloków nowego typu w elektrowniach Flamanville oraz Penly nad kanałem La Manche zostały wstrzymane ze względu na protesty społeczne oraz komplikacje techniczne i wzrastające koszty inwestycji. Korpus turbiny do bloku Flamanville-3 budowano w 2008 r. w Elblągu. Niech nas nie zdziwi coś takiego oraz podobne materiały wydawane w języku polskim. Przykład fiński opisany także przeze mnie, dopełnia obraz współczesnej niemocy technicznej Europejczyków w rozwoju energetyki jądrowej. 

image


Graficzny komentarz do przedruku dodany w 2021 r. 

image

Kalifornia. Charakter rocznych dostaw energii z elektrowni nuklearnej oraz dużych hydroelektrowni. 


Lubię to! Skomentuj10 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka