Piękny, wiosenny dzień skłania do optymistycznych refleksji na temat świata i życia. Budzą się bowiem ze snu zimowego różne stworzenia, rodzą się też nowe. Jakoś niedawno obudził się na przykład Marian Brudzyński (nominat), a dziś narodził się – i wniósł swoje wspomnienia sprzed narodzin – Obiektyw. No i słowo o weteranach nominacji do Wodzianna Trophy.
Przebudzenie często wiążę się z próbą orientacji w terenie. Dlatego już 18 czerwca Marian Brudzyński podpisuje się pod pismem, którego adresatem jest (i niech teraz zimny pot wystąpi na plecach wszystkich rozgrywających wybory prezydenckie!) - KOBIETA - GŁÓWA PAŃSTWA.
Toż to nie mieści się w polskiej Tradycyji! Ale, czytamy, i jak w mordę strzelił stoi: "Pani Prezydent_oczekujemy iż skutecznie włączy się Pani i zapobiegnie jako Głowa_Państwa, planowanej na ten świąteczny dla Polaków dzień, ekspozycji wartości nie korelujących z naszym dziedzictwem narodowym". Nie wierzycie - sprawdźcie.
Obiektyw wszelako udowodnił niezbicie, iż istnieje świadome życie przed narodzeniem, a zapewne i przed poczęciem. Dokonał bowiem szczegółowej inwentaryzacji występków złowrogiego PiS oraz triumfalnie obwieścił: [21 czerwca] „w dniu dzisiejszym została złożona rezygnacja” – a konkretniej, że zdymisjonował się szef olsztyńskiego oddziału IPN (link).
Dygresja końcowa: Dziś darujemy Ras Fufu, Cieniowi Azraela i Rybitzky'emu. Ci - i inni przeciwnicy Prawa i Sprawiedliwości byli dziś w słabej formie. A nie należy przypuszczać, żeby świętowali urodziny Pana Prezydenta i jego brata. Szczególnie Brata i jego kolegów, o których Rybitzky pisze dziś: "Politycy PiS często wykazywali się wyjątkową bezradnością lub po prostu głupotą".
"Zdrajca Rybitzky", gdy wypocznie i się zdystansuje, powinien przeczytać artykuł wiszący na Saloonie noc całą, a napisany przez osobnika, który (o zgrozo!) szczyci się tym, że nie wstydzi się Radia Zet. "Polska oczami 'salonowych' zwolenników PiS" nazywa się ten ohydny paszkwil. Albo dziełko "Moja miłość do PiS", autorstwa innego osobnika, którego o PiSowatość nie idzie posądzać. Osobnik tenże zresztą twierdzi równolegle, że "Platformę lubi od urodzenia". Bigamista jeden.
Już jutro: o znajomości języków obcych i o tym, co dzień przyniesie. I nieustanna reklama - w gościnie u Wodzianny pojawiły się wczoraj "nietrofiejne" relacje z Zakończenia Roku Szkolnego. pt. "Daję świadectwo"
<< dzień 10 (nominacje) dzień 12 >>


Komentarze
Pokaż komentarze (7)