23 lipca – 43 tura kwalifikacyjna Wodzianna Trophy.
Wczoraj poszedł wpis Wodzianny na temat KDT (nie mylić z kontraktami długoterminowymi). Wpis zgubił się gdzieś między milionami innych notek zamulających ten temat.
Ale w świetle dyskusji (nominuję hurtowo wszystkich, szkoda wymieniać nominatów) pojawiają się dwie kwestie, medialna i praktyczna:
1. Czy ankieta "wystrzelona" przez saloon24 ma jakokolwiek sens?
Przypomnijmy - pytanie brzmiało "Czy władze Warszawy miały prawo użyć siły w starciu z kupcami z KDT?".
Pytanie jest durne o tyle, że w starciu używanie siły jest normą, nie istnieje raczej pojęcie "ścierającego" i "ścieranego", tylko istnienie dwóch stron, które już się ścierają. A, jak to w demokracji narodu polskiego bywa, zwycięzca stracia jest potępiany, a przegrany - chwalony.
Zadane pytanie dodatkowo durne, bowiem odwołuje się do osądu społecznego, zwanego czasem "opinią publiczną" albo "demokracją ludową". I takie pytanie, w swojej intencji ma gdzieś prawdę wynikającą z regulacji demokratycznego państwa prawa oraz osądu wyrażonego przez demokratyczną instytucję sądu.
2. W jaki sposób siłą, która jest dysponentem obiektu, powinna umożliwić właścicielom odbiór rzeczy zostawionych w blaszaku?
Idiotyczne są głosy, że towar w sklepach ma być zajęty na poczet kosztów egzekucji - bez wyroku. A jak był to dom kupiecki, to pewnie i całkiem świeże towary były. Banany dojrzewają, a kapusta w beczkach kiszona pewnie jest jeszcze przed fazą dynamicznej ekspansji...
A może, coby się Pan Roman (TVN Superstar) z przyjaciółmi nie gromadzili zanadto, należy zorganizować punkty wydawania towaru w różnych miejscach miasta (kto wymyślił, żeby o Warszawie mówić stolica?!).
<< 42 tura nominacji tura 44 >> (Szatan z księdzem)


Komentarze
Pokaż komentarze (1)