Panna Wodzianna Panna Wodzianna
98
BLOG

Kontynuacja szkoły frankfurckiej feat. Marche

Panna Wodzianna Panna Wodzianna Rozmaitości Obserwuj notkę 12

Marche:
"wodzianka kontunuuje szkołę frankfurcką"

W 1923 r. w Niemczech zostaje założony "think-tank", organizacja intelektualna, która podejmuje się roli przełożenie marksizmu z kategorii ekonomicznych na kategorie kulturowe i która w końcu lat 1930. tworzy praktycznie bazę tego, co my nazywamy dziś polityczną poprawnością. Umożliwił to wszystko młody i bardzo bogaty spadkobierca niemieckiego handlowca-milionera, Felix Weil, który stał się marksistą i miał dużo pieniędzy do wydania. Wzburzały go podziały między marksistami, stał się więc sponsorem czegoś, co nazywało się Pierwszy Marksistowski Tydzień Prac, który to tydzień zgromadził Lukácsa i wielu czołowych niemieckich myślicieli, aby nad tymi podziałami popracowali.

I tam też Lukács powiedział: "Co nam jest potrzebne, to think-tank", organizacja intelektualna. U nas w Waszyngtonie jest think-tanków zatrzęsienie i my myślimy o nich jako o czymś nowoczesnym. W rzeczywistości mają one swoją historię. Ten Weil-spadkobierca zakłada w 1923 r. instytut, związany z Uniwersytetem Frankfurckim, który miał początkowo występować pod nazwą "Instytut Marksizmu". Ale ludzie, którzy za tym stali, doszli szybko do wniosku, że nie byłoby dla nich korzystne, takie otwarte identyfikowanie się jako marksiści. Ostatnią rzeczą jakiej poprawność polityczna chce, to żeby ludzie odkryli, że jest ona formą marksizmu. Więc w rezultacie nazywają oni tę organizację Instytutem Badań Społecznych.

Weil wie bardzo dobrze o co mu chodzi. W 1971 r. napisał do Martina Jay'a, autora podstawowego opracowania o Szkole Frankfurckiej (jak Instytut Badań Społecznych staje się wkrótce nieformalnie znany), że "Chciałem żeby Instytut był znany, być może słynny, jako wnoszący wkład do marksizmu". Trzeba powiedzieć, odniósł w tym sukces. Pierwszy dyrektor Instytutu, Carl Grunberg, austriacki ekonomista, zakończył swoje programowe przemówienie - według Martina Jay'a - "otwarcie deklarując swoją lojalność do marksizmu jako metodologii naukowej". Marksizm, powiedział on, będzie rządzącym pryncypium Instytutu, i to się nigdy nie zmieniło.

Wstępne prace w Instytucie były raczej konwencjonalne, ale w 1930 r. objął go nowy dyrektor, nazwiskiem Horkheimer, i poglądy Maxa Horkheimera były zdecydowanie inne. Był on w dużym stopniu marksistowskim renegatem. Ludzie, którzy zakładają i formują Szkołę Frankfurcką, to renegaci marksizmu. Oni dalej są bardzo marksistowscy w swoim myśleniu, ale z partii są efektywnie usuwani. Moskwa patrzy na to co oni robią i mówi: "Hej, to nie to o co nam chodzi, i my nie będziemy tego firmować".

Horkheimera wyjściową herezją jest to, że interesuje się on bardzo Freudem. I kluczem do przełożenia marksizmu z kategorii ekonomicznych na kategorie kulturowe było zasadniczo to, że zastosował on w tym freudyzm. Znowu zacytuję Martina Jay'a: "Można powiedzieć, że w pierwszych latach swojego istnienia Instytut zajmował się głównie analizą socjo-ekonomicznej bazy społeczeństwa burżuazyjnego," - i chciałbym podkreślić, że Jay jest dużym sympatykiem Szkoły Frankfurckiej, ja nie cytuję tutaj krytyka - "ale po roku 1930 głównym przedmiotem zainteresowań Instytutu stała się kulturowa nadbudowa. W istocie, markistowska formuła dotycząca stosunku między tymi dwoma strukturami została zakwestionowana przez Teorię Krytyczną".

Te rzeczy, o których tu dzisiaj słyszymy - radykalny feminizm, wydziały studiów kobiecych, wydziały "studiów o czarnych" (black studies), wydziały studiów gejów, wszystkie one są gałęziami Teorii Krytycznej. Co Szkoła Frankfurcka w zasadzie zrobiła, to oparła się w latach 1930. na obu, Marksie i Freudzie, żeby stworzyć tę teorię zwaną Teorią Krytyczną. Nazwa jest świetnie pomyślana, bo kusi żeby zapytać "C-o--j-e-s-t---t-e-o-r-i-ą?" Teorią jest, żeby krytykować. Teorią jest, że sposobem na zniszczenie kultury Zachodu i porządku kapitalistycznego jest, aby nie dawać możliwości alternatywy.

Oni absolutnie odmawiają przedstawienia czegoś takiego. Oni mówią, że tego nie da się zrobić, że my nie jesteśmy w stanie wyobrazić jak wolne społeczeństwo będzie wyglądało (ich definicja wolnego społeczeństwa). Tak długo jak żyjemy pod represją - represją wypływającą z kapitalistycznego porządku społecznego, który wytwarza (według ich teorii) uwarunkowanie freudowskie, uwarunkowanie, które Freud opisuje w odniesieniu do represji osobowej - my nie jesteśmy w stanie nawet wyobrazić, jak wolne społeczeństwo będzie wyglądało. Istotą Teorii Krytycznej jest po prostu krytykowanie. Domaga się ona najbardziej destruktywnego krytycyzmu jaki jest możliwy, w jakikolwiek możliwy sposób, aby zniszczyć panujący porządek. I, oczywiście, kiedy słyszymy od feministek, że -całe społeczeństwo nie ma nic innego na celu jak tylko załatwić kobietę i tak dalej, ten rodzaj krytycyzmu to jest pochodna Teorii Krytycznej. Wszystko to bierze początek w latach 1930., nie 1960.

marche

źródło

Odklik and tabela Gzewa ► Magna PomeraniaTAG "panna wodzianna" TAG "wodzianna" "Prasa ... jest to najostrzejsza i najpotężniejsza broń naszej partii". Józef Stalin "W przeciągu najbliższych dwudziestu lat świat oczekują dramatyczne zmiany, większe niż w przeciągu całego minionego stulecia" Dennis Meadows, 2012 (źródło)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Rozmaitości