
Wszyscy wiedzą, że Sopot to podejrzane miejsce. Tam się dzieją cuda i dziwy, a w niektórych z nich uczestniczy - dość regularnie - pewien Senator Grupy Puszczającej Władzę.

Senator pojawił się w towarzystwie podejrzanym. Pokazana wyżej dama pląsająca to mały toyah przy tym, co działo się dalej. Otóż objawił się Azrael skrzydlaty...

A gdy odmienił barwy świata tego Azrael (nominat Wodzianna Trophy), to pod jego skrzydłem, jako ten PiSklak bezbronny wykluł się Senator:

I zaczął Senator dźwięk z siebie śaczyć i kabałę uprawiać:

A czujne i gotowe dłonie Azraela nad nim spoczywały, aż się odblask tajemniczy na filmie fotograficznym pojawił...

A wzrok czujny i groźny znad Senatora pilnująco łypał...

A przyglądał się temu, sącząc z tek agenckich inny przyjaciel sił nieczystych...

Rączki ściskał Pan Prezydent Miasta Sopotu. Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina!
Sopocianna, Sopot 2009


Komentarze
Pokaż komentarze (3)