Spacer po murach i blankach Starego Gdańska skończył się inspirującym wyciągnięciem telefonu i - jak na telefon przystało - zrobieniem zdjęć, dokumentujących historię Grodu nad Radunią.


Bliższych ujęć nie chciało nam się robić. Tylko powiększenie:

Inne tematy w dziale Rozmaitości